Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

0

Aktualności

Żywiec sobie, a prawo sobie

Od kilkunastu miesięcy obowiązuje nowy Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb (RAPR), który został opracowany na podstawie znowelizowanej Ustawy o Rybactwie Śródlądowym. Niestety ogromna większość naszych członków nie zapoznała się nawet z jego treścią, bo jest to technicznie niemożliwe. Nowy RAPR, jest w dalszym ciągu dostępny jedynie w internecie. W naszym okręgu nieoficjalnie winą za brak regulaminów w wersji drukowanej obarczono Warszawę (czyt. Zarząd Główny PZW), a szkoda bo jest to bardzo ciekawa lektura, którą powinni znać przede wszystkim nasi „działacze”.

Życie pokazało, że wyrobione przez lata nawyki ciężko zmienić i to nie tylko u wędkarzy. Mam na myśli łowienie na żywca, obwarowane nowymi ograniczeniami, które uprawiane jest dalej „po staremu”. Pomimo zakazu używania ryb pochodzących z innych akwenów, niż ten w którym łowimy, popytem cieszą się sprzedawane w sklepach wędkarskich karasie. Oczywiście właściciele sklepów mają prawo je oferować, na przykład jako złote rybki do oczek wodnych, jednak widok wędkarza z żywcówką i wiaderkiem w rękach nie jest tam rzadkością, a mimo to bez mrugnięcia okiem sprzedawane są im żywe ryby.

Zakaz przenoszenia ryb pomiędzy akwenami i wprowadzania do nich ryb niewiadomego pochodzenia ma na celu ochronę innych gatunków. Ten temat był wielokrotnie wyjaśniany przez ichtiologów i dzięki ich staraniom przepisy zostały zaostrzone . W cywilizowanych krajach, w trosce o mieszkańców wód wprowadzono nawet zakaz używania butów do brodzenia z filcowymi podeszwami, udowodniono bowiem, że przenoszą one bakterie. W naszym kraju wielu działa w myśl zasady – wymyślcie prawo, a ja wam pokażę, że znajdę sposób by je obejść.

Wiesiek Skólmowski

 

 

Postscriptum

            Informacja o braku drukowanej wersji RAPR uzyskana dzisiaj rano od wiceprezesa okręgu do spraw gospodarki rybacko-wędkarskiej OPZW w Koszalinie, okazała się nieprawdziwa.

Krótko po opublikowaniu tekstu na naszej stronie www otrzymałem telefon od zaprzyjaźnionego wędkarza z głębi kraju z informacją, że aktualny Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb od pół roku jest dostępny w wersji drukowanej, a zrzucanie winy na Zarząd Główny PZW jest nie w porządku.

Dla uwiarygodnienia tego stanowiska cytuję informację ze strony internetowej Zarządu Głównego, cyt.: „Biuro Zarządu Głównego PZW informuje, że dostępne są już nowe Regulaminy Amatorskiego Połowu Ryb w wersji książeczkowej.

Zainteresowanych prosimy o kontakt z macierzystym biurem Zarządu Okręgu PZW lub Kołem PZW.

W Regulaminie dokonano niezbędnych zmian wynikających ze zmiany Ustawy o rybactwie śródlądowym z dnia 24 września 2010 r. (Dz.U. Nr 200 z 27.10.2010 r.) oraz zaproponowanych przez Komisję ds. Ochrony i Zagospodarowania Wód Zarządu Głównego PZW. 

Biuro ZG PZW”

informacja ukazała się 10 lutego 2012 roku

 

 

Poleć znajomemu

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Komentarze

Komentarze (10)

  • wędkomaniak Data dodania: 9 lat temu Oceń: 0 + / -

    wedkomaniak

    Byłem, jestem i będę za jawnością i transparentnością w PZW, za informowaniem członków o sukcesach ale i o problemach. Uważam również, że wiele niezałatwionych spraw po upublicznieniu szybko znalazło swój szczęśliwy finał i oby tak było i tym razem.
    Bo cóż stoi na przeszkodzie aby na dzisiejszym posiedzeniu Prezydium Okręgu podjąć decyzję o zakupie Regulaminów Amatorskiego Połowu Ryb dla zainteresowanych członków.
    Natomiast w sprawie sprzedaży żywych ryb – zarząd koła powinien poprosić właścicieli kołobrzeskich sklepów wędkarskich oferujących karasie o zamieszczenie w widocznym miejscu kartki z informacją o zakazie stosowania takich żywców na wodach PZW.

  • karasek Data dodania: 9 lat temu Oceń: 1 + / -

    do Zaborowski Marek
    odpowiadając na pańskie zarzuty posłużę się fragmentem pańskiej wypowiedzi
    Nie ma zakazu bycia anonimowym-więc można i wszystko na temat!

  • bladawiec Data dodania: 9 lat temu Oceń: 0 + / -

    bladawiec

    PZW jak to najczęściej bywa wymysliło kolejny, mało istotny przepis, który rzekomo ma chronić rodzime gatunki. Są to działania pozorne. Bo jak to się ma z koleii do zarybiania na masową skalę karpiem, amurem tołpygą? Jak to się ma do tak zwanej racjonalnej gospodarki rybacko - wędkarskiej z nciskiem na to pierwsze, czyli odłowy sieciowe w celach gospodarczych (jak to nawzał rzecznik PZW jest to element wyżywienia narodu :))) w zasobnych w piekne wody okregach? Zarząd Główny to jest przedstawicielem chobbystów wedkarzy czy raczej rybaków? Bo już się pogubiłem.

  • bladawiec Data dodania: 9 lat temu Oceń: 0 + / -

    bladawiec

    PZW jak to najczęściej bywa wymysliło kolejny, mało istotny przepis, który rzekomo ma chronić rodzime gatunki. Są to działania pozorne. Bo jak to się ma z koleii do zarybiania na masową skalę karpiem, amurem tołpygą? Jak to się ma do tak zwanej racjonalnej gospodarki rybacko - wędkarskiej z nciskiem na to pierwsze, czyli odłowy sieciowe w celach gospodarczych (jak to nawzał rzecznik PZW jest to element wyżywienia narodu :))) w zasobnych w piekne wody okregach? Zarząd Główny to jest przedstawicielem chobbystów wedkarzy czy raczej rybaków? Bo już się pogubiłem.

  • ZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZ Marek Data dodania: 9 lat temu Oceń: 0 + / -

    Panowie krytykujący mają puste profile,czyżby nie chcieli się ujawnić?

  • ZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZ Marek Data dodania: 9 lat temu Oceń: 0 + / -

    Tu nie ma co debatować i rozprawiać na temat rybek sprzedawanych w sklepach wędkarskich,bo tak prawde mówiąc-komuś nie podoba się prezesura PZW-koło 17.
    Nie ma zakazu sprzedaży-więc można i wszystko na temat!

  • rossterr09 Data dodania: 9 lat temu Oceń: 0 + / -

    Szanowny Panie Prezesie Grajek,
    Szkoda, że nie dotrzymał Pan danego sobie słowa, postanowienia czy też może nawet ślubował Pan, że więcej nie odezwie się na łamach bardzo dobrej strony koła, koła któremu Pan prezesuje.. To dość dziwne stanowisko, żywcem przyjęte od swego szefa z Koszalina, unikającego jak tylko można społecznikowskiej chęci słownego kontaktu z wędkarzami okręgu, tak często, bardzo zatroskanymi sprawami lokalnego wędkarstwa. Bo to co Pan wypisuje dosłownie Pana kompromituje
    W swoim komentarzu (wystąpieniu) łamie Pan wszelkie zasady rządzące stylistyką, składnią, budowa zdań itp... Mniej emocji, więcej myślenia o tym co chce się przekazać, bo czytając wraz z kolegami ten komentarz, zastanawialiśmy się o co właściwie chodzi? Słowo „obanerowanie” jest oryginalne, wyśmienite tak, że nawet Wikipedia jego nie zna, odsyłając do znaczenia słowa banner.
    Na zakończenie istny news, bo oto prezes koła radzi kolegom zabierać się do roboty w naborze i wychowywaniu wędkarskiego narybku!!! Toż to przecież jeden z podstawowych prezesowskich obowiązków. Mimo wszystko dobrego samopoczucia życzę. Pozdrawiam

  • karasek Data dodania: 9 lat temu Oceń: 0 + / -

    widzę, że wedkomaniak wreszcie poruszył ten temat.
    kolego Grajek musi kolega przyznać ze w sklepie w którym kolega czasami sprzedaje, pojemnik z wodą i karasiami stoi od kilku lat ten sam, personel też się nie zmienił; dla przeciętnego Kowalskiego wszystko jest po staremu. zmieniły się jednak przepisy i czy wobec tego oferowanie w dalszym ciągu żywych karasi, nieświadomym zmiany przepisów wędkarzom jest w porządku? kuriozum jest udział w tym wiceprezesa okręgu odpowiedzialnego za gospodarkę rybackowędkarską. trzeba przyznać że jest to
    ewenement na skalę światową!!!

  • prezesgrajek Data dodania: 9 lat temu Oceń: 0 + / -

    Przepraszam,za brak "t" we wszystkim i wszystkiego-mam takąklawiaturę

  • prezesgrajek Data dodania: 9 lat temu Oceń: 0 + / -

    Obiecywałem sobie,że już tu nie będę pisał,no ale... .Nie udzielałem nikomu oficjalnej wypowiedzi na temat dostępności RAPR. STWIERDZIŁEM,że w poniedziałek jestem w koszalinie i się dowiem. D ystrybucją wszelkich wydawnictw zajmuje się biuro ZO pod nadzorem Menedżera i Prezesa Okręgu. Co do ryb sprzedawanych w sklepach-istnieje tylko zapis ustawowy o zakazie wprowadzania do obrotu handlowego ryb prawnie chronionych. Na zasadzie tu przytaczanej nie powinno się sprzedawać alkoholu bo ludzie jeżdżą po jego spożyciu. Tak jest skonstruowany ten nasz świat,że to na użytkowniku i uczestniku wszelkich przedsięwzięć ciąży obowiązek zapoznania sięz tym co wolno,a czego nie.P roszęo niemieszanie ludziom w głowach I POZOSTAWIENIE IM możliwości myślenia. Nie wszyskim obanerowanie wszyskiego i narzucanie im własnego, mądrego bądż nie toku myślenia pasuje. Lepiej bołoby przez ten czas wychować kilku młodych mistrzów wędkarskich. Tym oświadczeniem kończę i nie będę uczestniczył w żadnych polemikach.