Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

0

Aktualności

Kładki - ogólnodostępne, czy prywatne?

Konia z rzędem temu, kto podczas wypraw wędkarskich nie natknął się na niedostępne pomosty lub został z nich wyproszony przez „właścicieli”. Czy budowniczowie kładek mają prawo do wyłączności? Okazuje się, że nie. Tego typu działania są niezgodne z postanowieniami Zarządu Okręgu i my jako wędkarze na wodach PZW nie musimy przestrzegać tabliczek o treści „Pomost prywatny, wstęp wzbroniony” itp. 

Zarząd Okręgu PZW w Koszalinie na posiedzeniu w dniu 13.12.2010 roku
działając na podstawie § 46 pkt. 10 i 15 Statutu PZW postanowił:
„Zakazuje się budowania pomostów i kładek wędkarskich na wodach Okręgu PZW w Koszalinie bez zgody Okręgu oraz posiadania wymaganych dokumentów budowlanych.
Wszelkie kładki, pomosty i zasiadki itp. na wodach Okręgu są ogólnie dostępne”

Chociaż treść nie pozostawia wątpliwości, nie wiem jak można wyegzekwować ogólny dostęp lub rozebranie „fortec” które można spotkać nad wodami naszego okręgu.

WS 

 

Poleć znajomemu

Zdjęcia

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Komentarze

Komentarze (6)

  • przemek193 Data dodania: 4 lata temu Oceń: 0 + / -

    witam
    to jest przykre,dla wedkarzy.pomosty prywatne na wodach PZW.nie ma juz dojscia do wody.wszedzie zakaz wstepu pomost prywatny,co jest???? czy ci ludzie maja na to prawo??my tez opłacamy te wody.morze ktos sie za to wezmie, bo mi juz rece opadaja.napiszcie co morzna z tym zrobic plissss pomocy

  • Szymkowiak Piotr Data dodania: 10 lat temu Oceń: 1 + / -

    dyrekto

    każda koza swoją brodę chwali - kolego pyrka .... wszędzie są ludzie i ludziska . widać ty trafiałeś bądź trafiasz na tych drugich . jednak czasami warto zastanowić się nad swymi występkami nim się komuś pożali . nie mówię że ty jesteś taki sam jak ci drudzy , wcale ciebie nie znam ale pomost bez pozwolenia to samowola budowlana jakby nie patrzeć , a jeżeli już nawet pozwolenie uzyskasz to : dostęp do niego ogólny (budowla za twoje a wykorzystywanie niestety dla wszystkich,to tak jak zakładasz prąd w odległym miejscu za towar zapłacisz ale zrzekasz się na rzecz energetyki prawa własności towaru ) możesz mieć na własność ową budowlę ale - akt własności , papiery budowlane , odbiór techniczny ,geodeci itd. i w końcu podatek gruntowy a tu już nie taki jak za domek . więc ? czy gra warta świeczki ? no i hmmm są jeszcze złośliwości człowiecze i problem robi problem . dlatego to walka z wiatrakami jak nie z góry to z dołu ...więc szumieć nie należy jeżeli już postawiłeś a na nim ktoś siedzi to (bynajmniej ja nie zlazłbym z niego) wg prawa ma takie prawo i już ....the end

  • ZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZ Marek Data dodania: 10 lat temu Oceń: 1 + / -

    2011-11-22, godz. 15:24



    Najnowszy Raport NIK - O dostępie do brzegów wód
    Raport NIK o dostępie do jezior .


    Publikujący: Zarząd Główny PZW


    Bezprawne zagradzanie dostępu do brzegów jezior przez właścicieli prywatnych posesji jest coraz powszechniejsze. Zdarza się, że zajmują oni również atrakcyjne grunty Skarbu Państwa, które przylegają do akwenu. Choć powiększanie tym sposobem posiadłości i wydzielanie prywatnych plaż narusza prawa obywateli, pozostaje bezkarne - głównie z powodu słabości i opieszałości urzędników.

    Aby zagwarantować swobodny dostęp do zbiorników wodnych, prawo zabrania grodzenia plaż i brzegów - wszelkie ogrodzenia muszą kończyć się 1,5 m od wody. Jednak jedynymi urzędami, które mogą kontrolować przestrzeganie swobodnego dostępu do wód publicznych, są krajowe i regionalne zarządy gospodarki wodnej. NIK negatywnie ocenia ich pracę: urzędnicy nie pilnują przestrzegania zakazu grodzenia, nie reagują na przypadki bezprawnego wykorzystywania gruntów Skarbu Państwa i lekceważą skargi obywateli (przykładowo RZGW w Warszawie na 17 skarg jedną rozpatrzył w terminie, a czterech w ogóle).



    Kontrolerzy NIK sprawdzili odcinki linii brzegowych 18 jezior i stwierdzili 125 przypadków bezprawnego zagrodzenia dostępu do wody (m.in. na jeziorach: Wulpińskim, Luterskim, Niegocin i Śniardwy). Plaże bądź nabrzeża poprzecinane są przez siatki, płoty i murki, a fragmenty ogrodzeń prywatnych posiadłości wydzielają prywatne plaże i pomosty, które uniemożliwiają przejście wzdłuż brzegu jeziora, lub utrudniają dojście do kąpieliska. Narusza to prawo obywateli do swobodnego dostępu do wód publicznych.



    Równie powszechne jest zjawisko zajmowania przylegających do jezior gruntów Skarbu Państwa przez właścicieli sąsiadujących nieruchomości. Linia brzegowa wszystkich 18 jezior objętych oględzinami przebiegała inaczej, niż zaznaczono na mapach zarządów. Z powodu wieloletnich zaniedbań urzędnicy nawet nie wiedzieli o istnieniu atrakcyjnych działek. Na niekontrolowanym obszarze, który według planów był jeziorem, powstawały prywatne domy letniskowe, parkingi, hangary na łodzie i pomosty. W rezultacie z 85 tys. m2 - formalnie zapisanych jako wody - nielegalnie zabudowano ponad 60 tys. m2.



    W ciągu czterech lat (od 2007 r.) na największym polskim pojezierzu zarządy gospodarki wodnej przeprowadziły tylko 10 kontroli sprawdzających swobodę dostępu do jezior (z czego tylko cztery planowe). Każda z tych kontroli ujawniła naruszenie prawa: w dziewięciu przypadkach dotyczyło to uniemożliwienia przejścia wzdłuż brzegu. NIK ma jednak zastrzeżenia do jakości przeprowadzonych postępowań: niemal wszystkie były nieskuteczne, a urzędnicy, pomimo wykrycia nieprawidłowości, nie kierowali zawiadomień do odpowiednich organów.



    Izba wezwała do natychmiastowego usunięcia nieprawidłowości. W efekcie kontroli NIK skierowała również osiem zawiadomień do prokuratury i siedem do policji.



    Raport NIK zob.: http://www.nik.gov.pl/plik/id,3189,vp,4024.pdf




    Antoni Kustusz

    Rzecznik prasowy ZG PZW
    **************************************************************************************
    Wiadomość pochodzi z : http://www.pzw.org.pl/opole/wiadomosci/53725/60/nik_o_dostepie_do_jezior

    ****************************************************************************************

    Więc koledzy mamy światełko w tunelu . Pozytywne .

  • pyrka Data dodania: 10 lat temu Oceń: 1 + / -

    witam. zdobycie zezwolenia jest niewykonalne - masa papierów + projekt budowlany ca 1000pln.
    ale jaka jest przyczyna zamykania pomostów? w jakimś stopniu na pewno egoizm, ale z cała pewnością chęć odcięcia się od motłochu - takie czasy - kiedyś motłoch siedział blisko domu teraz naleje parę litrów paliwa zakupi % i rusza w Polskę robić syf przy tym drze ryja na całą parę by było widać że wczasuje....zbudowałem 3 lata temu pomost - rozwalony do dziś totalnie a przy nim tyle śmieci, że trzeba by wziąć przyczepę od traktora by to wywieźć, mimo że na uboczu to okupowany regularnie wiec prawie na nim nie łowiłem...no wiec zbudowałem kolejny na miejscu starego w porozumieniu z jego poprzednim budowniczym na starych palach i już nauczony doświadczeniem zrobiłem most na kłódkę - póki co stoi, choć kłódkę wiele razy zrywano, wyrywano deski na dojściu + śmiecono dookoła - ale to znak polskich miłośników przyrody itd. - jak ktoś normalny przyjdzie poprosić - udostępniam byle nie sypali kupnej zanęty, strażnicy byli i nie komentowali patentu na most, śmieci przed wędkowaniem z brzegu i wody usunięte. ale bynajmniej nie mam zamiaru otwierać dla ogółu - nie nalezę do grona społeczników a największe i tak oczekiwania ma chamstwo - no bo jak przyjechał taki na ryby a tu mu pomost zbudowali i zamknęli? ...tym bardziej że odwiedziłem dopiero co postawiony super pomost znajomego który dzierżawi kilka jezior - wyszedł na przeciw oczekiwaniom wędkarzy i zbudował pomost na którym ktoś pomysłowo rozpalił ognisko i zrobiła się dziura na całą platformę - więc super to był i tyle w temacie by nie przynudzać

  • jacoli Data dodania: 10 lat temu Oceń: 0 + / -

    jacoli

    Miejsce na łowisku to odwieczny problem zwłaszcza na łowiskach dobrze zarybionych, a już pomosty i kładki to prawdziwy ciężki kaliber. Rozumiem wędkarzy którzy budując pomost chcą sami go użytkować tylko jest jeden tak myślę problem jak udowodnić wędkarzowi który już jest na pomoście że to właśnie " ja go zbudowałem". Większość pomostów to budowle nielegalne budowane bez niczyjej zgody więc nie można traktować ich jak swoją własność i mieć pretensje że już ktoś go zajął bo w jaki sposób można przekonać innego wędkarza że to moja własność przecież tak może powiedzieć każdy który będzie chciał zająć zajęty już pomost. Pewnym rozwiązaniem byłoby budowanie pomostów za zgodą PZW i np. rejestrowanie ich. A w siedzibie PZW były by stosowne dokumenty kto i gdzie zbudował pomost. Taki pomost by był oznakowany że jest zarejestrowany i kto ma pierwszeństwo w jego użytkowaniu i w przypadku przybycia właściciela wędkarz który już na nim jest nie powinien mieć żadnych obiekcji po prośbie o opuszczenie pomostu bo świadomie wszedł na oznakowany pomost i powinien się liczyć że przybędzie ten który go zbudował.

  • Chrzanowski Henryk Data dodania: 10 lat temu Oceń: 1 + / -

    chrzan61

    Większy problem stanowią kładki "pułapki" których twórcy wykazują się pomysłowością (czyt. głupotą) na tyle nowatorską by w konstrukcji całości kładki pozostawiać elementy ruchome. Nie świadomy zagrożenia wędkarz wchodzi na taki pomost, ląduje w lodowatej wodzie łamiąc przy tym kije i nie rzadko nogi. Trzeba poczekać aż bardziej nerwowy moczykij zapoda sprawę do sądu i taki przypadek opublikowany w sieci mógłby być przestrogą dla owych "konstruktorów".